właściwie to dawno temu powinnam była opuścić Candy. właściwie powinnam była to zrobić gdy skończyła się era bohaterów, sportowców i suckerów. 2 lata to dużo czasu. właściwie to wszystkie fałszywe uczucia z których byłam taka, oh taka dumna przez tyle czasu straciły jakiekolwiek znaczenie, jeśli kiedykolwiek jakiekolwiek posiadały. właściwie znużona byłam bardzo wieczną bieganiną, stawaniem się ... właściwie kim?
chociaż tak, uwielbiałam siebie.
później przyszła zima, zima bez kota, żadnego kota. a później cios w twarz, i kolejna zima, tak po prostu bez wiosny, lata i jesieni.
a ostatnio? ostatnio jest wiosna, chyba pierwsza prawdziwa. przeplatana chudnięciem, jedzeniem, szkołą, aparatem i Nim. Nim przede wszystkim.
możesz zabrać mnie do domu. ja się składam.
piątek, 9 kwietnia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz