piątek, 14 maja 2010

i'm blue for you.

I co z tego, że nie poszliśmy na koncert analogsów, że nawet nie otarliśmy się o kino, czy tzw. drogą restaurację. Byłam dziś znów w najcudowniejszym miejscu na świecie, którego nazwa zaczyna się na M. I w tym wszystkim najdziwniejsze jest to, że każde inne miejsce, to na F. czy z numerem VII również staje się fenomenalne wtedy gdy spędzam czas z nim.
Fajne kolana, nos i oczy, bez niego nie są fajne, nie i już. poza tym dawno się nie kłóciliśmy.ale biegaliśmy, w końcu.
wplącz się. proooszę.i już mnie nie puszczaj.

debil.
debil.
debil.
debil.
w
standardzie

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz