sobota, 19 czerwca 2010

i'll find myself today

wygraliśmy bitwę. dwóch rannych nie odpuszcza, gotowi są na drugą, sierpniową turę. a my jesteśmy wolni. mamy powietrze tylko dla siebie.

słońce przebija się przez chmury, chłodne powietrze przypomina mi te wszystkie złe dni które odeszły razem z deszczem. mimo wielu zapewnień nadal boję się że wrócą, chociaż mówisz, "nie bój się deszczu, bo ja jestem deszczem' to wszystko nadal wydaje się co najmniej dziwne i nadal odurza. 2 kryształowe wieże stoją przy wejściu do mojego królestwa. gotowe poddać się tylko wtedy gdy skończy się świat. właściwie wszystko jest ze szkła, właściwie to tylko jakiś żart. przecież nigdy nie miałam królestwa, chociaż tak bardzo zawsze chciałam je mieć.

niebo z klocków i dużo drzwi donikąd. Kometa ma wszystkie klucze, cieszę się, że już nie jestem Kometą. że mogę się bawić na niebie i nie zaśmiecać sobie głowy problemami.


wish you were here.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz